Mistrzostwa Europy MTB XCO, Włochy – Darfo Boarmio Terme, 30.07.2017

 

Jadąc na zawody tak wysokiej rangi, stawiam sobie prosty cel – pojechać tak, żeby być z siebie zadowolony, czyli: dobrze się czuć, nie popełnić żadnych głupich błędów, dać z siebie 100%.  Wynik jest sprawą drugorzędną.  Poziom światowej/europejskiej czołówki, to inna bajka. Nie ma co się czarować –  nigdy nie będę jeździł tak szybko. Genów i fizjologii nie oszukam 🙂 Mogę jednak skupić się na sobie, poprawiać swoje słabe strony i małymi krokami iść do przodu. Tego właśnie się trzymam  🙂

Sam wyścig  wyszedł fatalnie. Od początku czułem się źle, zupełnie brakowało mocy, nogi nie chciały jechać. Przyczyny tak słabej dyspozycji nie są mi znane. Wyścig ukończyłem na 45 miejscu. TU wyniki.

Mimo słabego występu, ciesze się, że  mogłem uczestniczyć w takiej imprezie. Prawie cały tydzień spędziłem w pięknym miejscu. Trenowałem i spotykałem fajnych ludzi. Zbiłem pione ze swoim idolem – Julienem Absalonem. Start w barwach narodowych, był dla mnie nowym i ciekawym przeżyciem. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do poprawy wyniku i zaprezentowania się z lepszej strony.

Teraz chwila luzu i ruszam z przygotowaniami do drugiej części sezonu. Jeszcze kilka fajnych wyścigów przede mną! 🙂

 

Fot. okładkowe: trevisomtb.it

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *