• 6 grudnia 2019

Podsumowanie sezonu 2019

Podsumowanie sezonu 2019

1024 649 Maciej Jeziorski - Trener i zawodnik kolarstwa

No dobrze. Mamy grudzień. Nie wiem kiedy, nie wiem jak, ale minęły już ponad dwa miesiące od ostatniego startu sezonu. Najwyższy czas na podsumowanie ścigania w 2019.

Skończyły się czasy, gdy na wpis tego typu mogłem poświęcić pół dnia, przelewając na ekran komputera wszystko, co mi przyszło na myśl. W związku z tym, post będzie szybki, konkretny i rzeczowy.

Jestem bogatszy o kolejny, dwunasty już sezon wyczynowego ścigania (= z licencją).

Poniżej wypisałem zawody,  w których brałem udział, wraz z linkami do wyników i moich działań w internecie. Za mną 21 startów, z czego 4 maratony, a 17 to wyścigi XCO:

Mistrzostwa Warszawy, Warszawa-Wesoła, 30.03.2019

1 miejsce: wyniki  Post FB  post IG  IG relacja story  relacja dla mtb-xc.pl/ jezior.bike

 

 Puchar Polski #1 (UCI C3), Białystok, 7.04.2019

5 miejsce: wyniki  post FB  post IG IG relacja story  relacja dla mtb-xc.pl/jezior.bike

 

 Puchar Słowacji (UCI C1), Turczańskie Teplice, 14.04.2019

15 miejsce: wyniki, post FB  post IG  relacja dla mtb-xc.pl/jezior.bike

 

 Akademickie Mistrzostwa Polski – czasówka , Ogrodzieniec, 27.04.2019

3 miejsce: wyniki  post FB post IG  IG relacja story  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

 Akademickie Mistrzostwa Polski – wyścig główny, Ogrodzieniec 28.04.2019

3 miejsce: wyniki  post FB post IG  IG relacja story   relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

 Puchar Polski #2, Żukowo, 1.05.2019

5 miejsce: wyniki post FB post IG  IG relacja story  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Polski #3 – Górale na Start (UCI C1), Wałbrzych, 11.05.2019

14 miejsce: wyniki  post FB  post IG  IG relacja story  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

 Puchar Polski #4 – MTB Trophy Maja Włoszczowska Race (UCI HC), Jelenia Góra, 1.06.2019

18 miejsce: wyniki  post FB  post IG  IG relacja story   relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Polski #5 – ETI Bikefest, Lublin, 9.06.2019

4 miejsce: wyniki post FB   post IG  IG relacja story     relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Czech (UCI C1), Bedrichov, 16.06.2019

18 miejsce: wyniki post FB Post IG  IG relacja story   relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Strefy Sudety, Jodłownik, 6.07.2019

1 miejsce: wyniki post FB  post IG  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Mazowsza, Warszawa, 14.07.2019

1 miejsce: wyniki  post FB  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Mistrzostwa Polski XCO, Mrągowo, 21.07.2019

9 miejsce: wyniki post FB post IG  IG relacja story   relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Strefy Sudety – Muflon MTB, Srebrna Góra, 11.08.2019

9miejsce: wyniki  post FB post IG IG relacja story  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Grazer Bike Fetival (UCI C1), Graz, 17.08.2019

7 miejsce: wyniki post FB  post IG  IG relacja story   relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Polski XCO #6, Głuchołazy, 31.08.2019

4 miejsce: wyniki  post FB  IG relacja story  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Mistrzostwa Polski XCM, Gdynia, 8.09.2019

11 miejsce: wyniki  post FB  IG relacja story,  relacja mtb-xc.pl

 

Puchar Polski XCO #7 – Górale na Start, Boguszów-Gorce, 15.09.2019

3 miejsce: wyniki post FB post IG IG relacja story  relacja mtb-xc.pl/jezio.bike

 

Bike Atelier Maraton, Kielce, 21.09.2019

5 miejsce: wyniki  post FB post IG IG relacja story  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Szlaku Solnego, Rabka Zdrój, 22.09.2019

1 miejsce: wyniki  post FB  relacja IG  relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

Puchar Mazowsza, Warszawa, 29.09.2019

1 miejsce: wyniki  post FB  IG relacja story   relacja mtb-xc.pl/jezior.bike

 

fot. MTB.CZ

 

Szybki przegląd:

Rozpoczęło się od ścigania pod domem na „mojej” rundzie. Przyjemne zawody i masa satysfakcji, że udało się stworzyć coś fajnego (XCO Wesoła).  Dobre samopoczucie i pewna wygrana na początek sezonu, z pewnością dobrze zrobiło na głowę.

Białystok to już inna historia. Wyższa ranga i mocniejsi rywale. 5 miejsce przyjąłem z umiarkowanym optymizmem.

Słowację wspominam bardzo dobrze – solidny występ na fajnej  rundzie zakończony  15-tą lokatą. Dla mnie ważny wynik. Po uwzględnieniu kilku czynników uwierzyłem, że zrobiłem mały kroczek do przodu względem wcześniejszego sezonu.

AMP-y raczej średnie w moim wykonaniu. 2x trzecie miejsce złe nie było, ale liczyłem na coś więcej.

Kolejne dwa starty – Żukowo, Wałbrzych – zdecydowanie poniżej oczekiwań. Kilka bardziej losowych czynników złożyło się na słabsze wyniki, ale wysoka forma też gdzieś uleciała.

Zawody „Maja Race” fajnie wyszły. Lubię trasę w Jeleniej Górze i zazwyczaj zaliczam tu udany występ. 18 miejsce przy rywalizacji z zawodnikami światowej klasy, jest ok.

Tydzień później w Lublinie miał miejsce jeden z ciekawszych startów w sezonie, przede wszystkim ze względu na zaciętą rywalizacja z chłopakami z czołówki Pucharu Polski XCO.  Liczyłem na TOP 3, a zakończyło się tuż za podium.

Bedrichov na plus – ucieczka przed dublem od Ondreja Cinka,  zakończona powodzeniem. Przy dziewięciu rundach nie lada wyczyn jak dla mnie.

Po starcie u Czechów, wszystko już było robione z myślą o podkręceniu formy na docelową imprezę sezonu – MP XCO. Więcej trenowania, mniej wyjazdów. Treningowy start na maratonie w Jodłowniku wyszedł przyzwoicie, choć zmęczenie mocnym blokiem treningów dało o sobie znać.

Sprawdzenie nogi w Warszawie przekonało mnie, że jestem w gazie.

fot. Bartosz Bober

fot. Bartosz Bober

Pobyt na Mazurach zakłóciła batalia z Panem Tomaszem (sędzią główny), o ustawienie mojej osoby według klasyfikacji. Wygrał regulamin i sztywne trzymanie się przepisów (nie zgłosiłem się w terminie). Moje nerwy, stres i starania, poszły na nic (Oczywiście bez pretensji do sędziego, bardziej do dziwnego regulaminu) Dokładając do tego stres i emocje towarzyszące podczas startów podopiecznych (szczególnie walka o medale), mój start z ostatniej linii potraktowałem  bardziej swobodnie(ale nie lekceważąco!) Po dobrej jeździe, na metę wjechałem jako 9 zawodnik w Polsce. Wiem, że 2-3 oczka wyżej były w zasięgu, ale…..gdybanie nie ma sensu, a następnym razem zapiszę się jako pierwszy! 😉

Po MP XCO kilka dni luzu i powrót do treningów. Zdecydowałem się na lekką modyfikację, dokładając więcej treningów z  wyższą intensywnością (powtórzenia powyżej 120% FTP).

Treningowy start w  Srebrnej Górze zakończył się  srogim laniem od „czerwonego pociągu”, choć zabawa na ścieżkach enduro była świetna.

Wypad do Austrii na wyścig UCI C1 wyszedł pozytywnie – dobra jazda, siódme miejsce, trochę punktów UCI i wygrana pokrywająca koszty wyjazdu. Miło.

W Głuchołazach noga kręciła się pięknie, co zaowocowało ciekawą walką o podium do samego końca. Czwarte miejsce pozostawiło lekki niedosyt, ale świadomość wysokiej formy i niewielka strata do czołówki, napawała optymizmem.

Pobyt nad morzem również na plus. 11 miejsce może nie powala, ale prawda jest taka, że nigdy tak wysoko nie kończyłem Mistrzostw Polski w Maratonie.

Na finale PP XCO nareszcie pierwsze podium tego cyklu. Potwierdziłem wysoką formę, ustępując jedynie Kubie i Filipowi.

Przy okazji pobytu w Kielcach na targach Bike Expo, poganiałem się z chłopakami z  JBG, VW, CST po okolicznych ścieżkach. Szybkie, raczej płaskie ściganie, zakończone na 5 pozycji. Nie moja bajka te taktyczne, drużynowe rozgrywki.

Po maratonie zapadła szybka i spontaniczna decyzja o starcie w PSS w Rabce Zdrój. Dobre samopoczucie pozwoliło mi na wygranie tego wyścigu.

Ostatni akcent sezonu miał miejsce na Kazurze, gdzie po pokonaniu kilkunastu najbardziej stromych podjazdów w moim życiu, wjechałem na metę jako pierwszy.

fot. Oliwia Kamińska

Jak wyszło?

6 miesięcy fajnych przygód w świetnym towarzystwie. Lubię ten klimat. Lubię przebywać z ludźmi, którzy mają taką  samą pasję. Lubię też trenować, dawać z siebie wszystko i dążyć do bycia lepszym sportowcem. Wyniki? Jasne, że ważne, ale serio nie tylko o to w tym chodzi. Na etapie mojej kariery podchodzę do tego z dystansem, choć dalej ambitnie. Czerpię radość z całego procesu dochodzenia do wysokiej dyspozycji, a końcowy wynik jest dla mnie mniej istotny. Myślę, że to jest zdrowe podejście do sport. Oceniając moją formę wprost – było dobrze. Czy lepiej niż w poprzednich sezonach?Myślę, że tak. Zadowolony jestem przede wszystkim z drugiej część sezonu. Konkretna modyfikacja w treningu, przyniosła wyraźny efekt w postaci wyższej dyspozycji sportowej. Z dużym przekonaniem napiszę, że nigdy nie jeździłem tak szybko jak w Austrii, Głuchołazach, czy w Boguszowie-Gorcach. Jasne, że nie jest to skok na zupełnie inny poziom, bo takie coś po kilkunastu latach treningów nie istnieje (pomijając jakieś ekstremalne przypadki). Mały kroczek do przodu, taki jak  +10W na progu FTP, czy 20sek szybciej na rundzie 3,5km – to są zmiany tego typu. Zmiany drobne, ale bardzo istotne, wymagające masę pracy i przynoszące masę satysfakcji. Satysfakcji nie z lepszego wyniku, ale przede wszystkim z udowodnienia samemu sobie, że wciąż mogę więcej, szybciej i lepiej. Taka chyba już natura sportowca.

fot. Ola Sulikowska

Trener-zawodnik

Za mną sezon pełen emocji związanych ze startami podopiecznych.  Każdy weekend to huśtawka nastrojów, ponieważ jednemu poszło lepiej, a innemu gorzej.  Ten miał formę życia, a tamten fatalny dzień. Jak to w życiu bywa, rzadko kiedy jest idealnie. Trzeba to sobie dobrze układać, wyciągać wnioski, działać dalej.  Tych dobrych chwil było zdecydowanie więcej i to jest najważniejsze. Cieszą takie wyniki, jak zdobycie tytułu Mistrza Polski przez Konrada (Maraton kat. junior), dominacja Szymona podczas większość imprez w Polsce (kat. młodzik), czy czołowe lokaty Wiktora na Maratonach Kresowych. Warto jednak zaznaczyć, że w suche wyniki podopiecznych, również nie są odpowiednim wskaźnikiem do oceny skuteczności metod treningowych, a tym samym satysfakcji z wykonanej pracy trenerskiej. Liczy się wykorzystanie potencjału zawodnika, a to już nie tak łatwo przedstawić. Przykładem może być chociażby 21 miejsce Piotrka na MP XCO, które w mojej ocenie było większym sukcesem trenerskim, niż czwarte miejsce Konrada (kat. Junior). Podsumowując wątek trenerski – jestem zadowolony z tego co udało się zrobić, ale ambicje są znaczniej większe i jestem pewny, że będzie jeszcze lepiej. Działam w tym kierunku.

 

Podziękowania:

Za mną pierwszy sezon jazdy w swoich barwach. Nie było by to możliwe, gdyby nie wsparcie partnerów: Kross, Inpeak, Force Components,  Olimp Sport Nutrition, Salon rowerowy Na Szosie. Dzięki za ten rok współpracy! 🙂

 

Co dalej:

Rozwój działalności trenerskiej i ciągła edukacja, mocno ograniczają czas na treningi, ale nie będę narzekał. Łączenie pracy z pasją jest tym, co zawsze chciałem robić i mega się cieszę, że rozwijam się w tym kierunku. Moje ściganie i trenowanie schodzi na dalszy plan, co nie oznacza, że zamierzam odpuszczać. Nie wyobrażam sobie życia bez regularnej aktywności fizycznej, bez dawania z siebie wszystkiego na treningach, bez celów sportowych. Jestem od tego uzależniony na maksa i dobrze mi z tym. W 2020 na pewno pozostanę wierny ściganiu w  formule XCO, skupiając się na Pucharach Polski XCO i Mistrzostwach Polski XCO. Z pewnością pojawi się kilka startów za granicą, parę maratonów i lokalnych imprez. Taki mój standard, który bardzo lubię. Dalej jeżdżę na „swoim”, jednak trochę zmienią się partnerzy. Więcej informacji niebawem.

Przygotowania do 2020 trwają. Na razie średnio to idzie, ale będzie lepiej. Tak myślę.

To chyba tyle.

 

PS Wpis jednak nie wyszedł tak szybko i konkretnie, jak to zapowiedziałem na wstępie. Przepraszam!

 

Pzdr!

 

Fot. okładkowe: Ola Sulikowska

Dodaj komentarz