Puchar Polski MTB XCO #2, Lublin, 29.04.2018

 

Lublin kojarzy mi się całkiem nieźle. W zeszłym roku pojechałem tu niezły wyścig. Liczyłem na powtórkę, ale niestety nie wyszło.

fot. Marcin Mrozik

Popełniłem duży błąd…już 7 dni przed zawodami. 8h siedzenia w chłodnym pomieszczeniu, zupełnie mnie rozłożyło. Jadąc na uczelnię w ciepły, słoneczny dzień, zupełnie nie przewidziałem, że w sali wykładowej może być tak zimno. Krótkie spodenki, lekka bluza – wymarzłem okropnie.

Początek tygodnia to jeszcze niezłe samopoczucie, choć już z lekkim przeziębieniem. Niestety nie potrafię odpuścić treningu z powodu lekkiego bólu gardła….nie ma takiej opcji. Nigdy tego nie potrafiłem. Dopóki mogę, to wyjdę na trening i go zrobię. Przeważnie choroby się mnie nie trzymają i kończy się na bardzo łagodnym przeziębieniu. Niestety nie tym razem. Środa, czwartek, piątek – osłabienie i brak sił. Oczywiście na rower wychodziłem, tak z nadziejami, że przekręcę nogą i zaraz poczuję się lepiej – nic z tego. Kończyło się szybkim powrotem do domu.

Sobota już lepiej, ale nogi mega dziwne od tego nic nie robienia i chorowania.

Niedziela…cóż, przyznam, że jestem z siebie trochę zadowolony. Czułem się źle, ale walczyłem do końca. Jakby się nad tym zastanowić, to dużo większa sztuka, niż pojechać  wyścig przy dobrym samopoczuciu. Walka z własnymi słabościami jest zdecydowanie trudniejsza, niż walka z rywalami.   Kilka razy  przeszła mi przez głowę  myśl o wycofaniu się, jednak tego nie zrobiłem. Zwłaszcza środkowa część wyścigu była dla mnie wyjątkowo ciężka. Ktoś mi kiedyś powiedział, żeby nigdy nie rezygnować tylko z powodu złego samopoczucia – zejdziesz raz, a później już będzie tylko łatwiej. Myślę, że coś w tym jest i staram się tego trzymać. Ostatecznie nie wyszło wcale tak tragicznie – wyścig zakończyłem na 8 miejscu. TU wyniki.

Kolejny start w najbliższą niedzielę, tym razem na Pucharze Czech w Brnie! 🙂

 

Fot. okładkowe: Marcin Mrozik

2 komentarze

  1. Karol Nowicki - 5 miesięcy ago

    Jak na takie słabe samopoczucie w poprzednim tygodniu to i tak niezłe miejsce! Podziwiam! Jak mnie rozkłada przeziębienie to na długo i na dobre tak, że nie mogę się ruszyć z łóżka…

    • Maciek - 5 miesięcy ago

      Całe szczęście u mnie choroby raczej łagodnie przebiegają. Pzdr ! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *