• 4 grudnia 2016

Rób to co lubisz, na 100%.

Rób to co lubisz, na 100%.

Rób to co lubisz, na 100%. 1024 768 Maciej Jeziorski - Trener i zawodnik kolarstwa

Pierwszy wpis w zakładce „treningi”, więc na wstępie wyjaśnię o czym będę chciał tu pisać, a czego będę unikał. Na pewno nie będą to teksty o metodyce treningu . Książek, artykułów i źródeł internetowych na ten temat jest już dużo. Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak masz trenować, z jaką intensywnością i ile godzin w tygodniu…to tu się tego nie dowiesz. Jeżeli chcesz poczytać o bólu, cierpieniu i litrach potu wylanych na treningach…też źle trafiłeś. Mnóstwo jest już tekstów o tym, jakie  kolarstwo jest trudne, bolesne, ileż wyrzeczeń kosztuje…”no pain, no gain” itp. Trochę to już nudne.

Na pewno pojawią się tutaj kwestie związane z wyczynowym uprawianiem sportu. Takie, których sam doświadczam i uznam za warte podzielenia się nimi.  Pojawią się wpisy o regeneracji, podróżach, zgrupowaniach, połączeniu życia codziennego z treningami.

Przede wszystkim jednak, będę chciał udowodnić, że trening to coś więcej niż patrzenie na cyferki, jazda z określoną intensywnością i wykonywanie zadań.
Trening to coś więcej niż poprawa kondycji fizycznej.
Wyczynowy sport to nie krew, pot i łzy. Faktycznie są chwile bólu i cierpienia, jednak zajmują  niewielki procent całego czasu spędzonego na treningach.
Wyczynowy sport nie polega jedynie na osiąganiu jak najlepszych wyników podczas zawodów. Chęć bycia lepszym od innych z pewnością jest czasami bodźcem motywującym, ale nie tylko o to w tym chodzi.

Wyczynowe uprawienie sportu to przede wszystkim angażowanie się na 100% w realizację swojej pasji, a więc robienie tego co się kocha i z czego się czerpie przyjemność.
Wyczynowy sport to szkoła życia z której można wynieść bardzo wiele  przydatnych lekcji.

Tak to właśnie widzę i tak to będę przedstawiał w kolejnych wpisach 😉

PZDR!

2 komentarze
  • Szymon Pomorski 22 grudnia 2016 at 12:53

    I o to chodzi, wystarczająco jest już w internecie cierpiętników, którzy dokonują na treningach heroicznych aktów poświęcenia, a na wyścigach ledwie ciągną w końcówce 😀 Pozdro Jezior 😀

Leave a Reply

%d bloggers like this: