Sezon 2017 – plany, cele, pierwsze „małe” przetarcie.

 

Wizyta w siedzibie Polskiego Związku Kolarskiego  i wyrobienie na miejscu licencji oznacza jedno – zaczynamy sezon 2017 🙂 Przyglądając się temu  kawałkowi plastiku uświadomiłem sobie, że to będzie mój dziesiąty rok startów jako licencjonowany zawodnik. Niesamowite jak ten czas szybko leci. Pamiętam jak wczoraj – maj, rok 2008 –  mój pierwszy profesjonalny  wyścig w Nałęczowie w barwach Warszawskiego Klubu Kolarskiego.

Za mną 9 lat regularnych treningów, startów i zbierania doświadczenia. Z roku na rok nakręcam się coraz bardziej i sprawia mi to coraz więcej satysfakcji. Z roku na rok uprawianie kolarstwa wymaga coraz większego poświęcenia, a podnoszenie swojego poziomu wymaga zadbania o każdy szczegół.  Pasuje mi to. Lubię trenować, ścigać się, funkcjonować w tym całym  kolarskim środowisku i dopóki mam taką możliwość – cisnę dalej…już dziesiąty sezon 🙂

 

Myśląc o zbliżających się startach, czuję spore podekscytowanie. Nie postrzegam tego tylko w kontekście sprawdzenia mojej formy, zestawienia jej z formą innych  i zrobienia jak najlepszego wyniku. Wyjazdy na zawody  to coś znacznie więcej. To również podróże, pobyt w ciekawych  miejscach i   spotkanie  ludzi z całego środowiska. Chcę już poczuć ten klimat, a przy tym dobrze się  bawić i zaprezentować z jak najlepszej strony.

Co do planów startowych – na pewno pojawię się na Pucharach Polski XC, Pucharach Czech, MP XCO, AMP-ach + kilka lokalnych zawodów i mam nadzieję, że co najmniej kilka zagranicznych z rangą UCI.  Nie chcę podawać dokładnego kalendarza startów, ponieważ uzależniam go od swojej dyspozycji. Fajnie by było pojechać np. Puchar Świata w Czechach, czy nawet Mistrzostwa Europy w Turcji…ale zobaczymy, czy noga na to pozwoli 🙂

Cel – jeździć szybciej 🙂  Wcale nie trudno  to ocenić, ponieważ wystarczy porównać się do najlepszych. Straty czasowe do czołowych zawodników z Pucharu Czech, czy innych wyścigów UCI, są dobrym wyznacznikiem formy. Oczywiście będę starał się bronić wygranych  z zeszłych lat (2015,2016) w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski XCO, oraz pierwszego miejsca na AMPach. „Blacha” na MP XCO  w swoim mieście, też mile widziana 🙂 Co z tego wyjdzie?…Za pół roku odpowiem sobie na to pytanie w „podsumowaniu sezonu 2017” 🙂

fot. Adam Starzyński

Nieoficjalnie sezon już rozpocząłem. W ubiegły weekend wystartowałem na lokalnym wyścigu, który był inauguracją cyklu „Mała Liga”.  Zawody nie były wpisane do kalendarza, ale organizator zgodził się na start poza klasyfikacją, co jak najbardziej mi pasowało. Zależało mi po prostu na „przepaleniu” organizmu przed ważniejszymi startami.

Wyszło fajnie – pojawiło się kilku mocnych zawodników z którymi mogliśmy się trochę „ponaciągać” na ciekawej, selektywnej trasie na Górze Lotnika. Większość dystansu jechałem z Krzyśkiem Łukasikiem, a w końcówce udało mi się trochę odskoczyć i wjechać na metę jako pierwszy. Oficjalnie wyścig wygrał Mateusz Rejch. Przyznam, że niecała godzina jazdy zmęczyła mnie strasznie – przerwa od ścigania daje o sobie znać. Nogi i płuca muszą się powoli przyzwyczajać do takiego wysiłku, bo karuzela wyścigowa właśnie rusza. Warto coś jeszcze napisać o organizacji zawodów, która w mojej ocenie (i wielu innych uczestników ), była na bardzo wysokim poziomie. Trasa – ciekawa, odpowiednio otaśmowana i dobrze zabezpieczona (barierki, materace na drzewach). Elektroniczny pomiar czasu! Program zawodów zrobiony z głową, tak żeby nie było żadnych opóźnień. Miasteczko zawodów, posiłek regeneracyjny, cała oprawa…naprawdę super!

W najbliższy weekend czeka mnie już poważniejsze ściganie w Austrii – Kamptal Klassik Trophy. Powalczymy 🙂

 

fot. okładkowe – Adam Starzyński

2 komentarze

  1. Obserwator - 2 lata ago

    To jednak dalej student? A już pisałeś że zakonczyles studia.
    2. Co do licencji to mam nadzieje ze jeśli widnieje tam „Romet Factory Team” w rubryce klub to takowy klub został oficjalnie zarejestrowany w pzkol i składka klubowa także opłacona…

    • Maciek - 2 lata ago

      Dalej student 🙂 Na AMPach będę reprezentował barwy UW.
      Na licencji jak najbardziej widnieje Romet Factory Team i wszystkie formalności z tym związane zostały załatwione.
      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *